Pierwszy słoik miodu rzepakowego wyceniłem w 2017 roku na 25 zł za kilogram. Rozumowanie miałem proste — „to tylko rzepak, najtańszy miód, niech idzie". Sąsiadka z Rataj wzięła ode mnie sześć słoików i tydzień później sprzedała je na targu w Starachowicach po 40 zł. Trudno o szybszą lekcję wyceny.
Konkret na start. Cena miodu rzepakowego w 2026 roku to 32–60 zł za 1 kg w sprzedaży bezpośredniej od pszczelarza. W marketach i sklepach znajdziesz słoiki tańsze, 25–45 zł/kg — ale to zwykle miód z importu albo mieszanka. Skup hurtowy płaci pszczelarzowi grosze — w 2026 roku zwykle 9–10 zł/kg, jeśli w ogóle bierze polski miód. Poniżej rozkładam te liczby: skąd taki rozrzut, dlaczego rzepakowy jest najtańszym z polskich miodów i jak nie przepłacić za podróbkę.
💡 Szybka krystalizacja to nie wada — miód rzepakowy tężeje już po 2–6 tygodniach od zbioru, bo ma dużo glukozy. Część kupujących bierze to za „popsuty miód", a pszczelarze pod presją obniżają cenę. Niepotrzebnie. To naturalna cecha gatunku, nie powód do rabatu.
Ten sam kilogram miodu rzepakowego kosztuje 10 zł albo 60 zł. Wszystko zależy od tego, kto go sprzedaje i komu. Pięć kanałów, pięć różnych cen:
| Kanał sprzedaży | Cena za 1 kg | Komentarz |
|---|---|---|
| Skup hurtowy | 9–16 zł | Notowania ~16 zł/kg, realne oferty 2026 to 9–10 zł — skupy rzadko biorą polski miód |
| Sklep / market | 25–45 zł | Często import lub „mieszanka miodów z UE i spoza UE" |
| Pszczelarz — słoik 0,9–1,25 kg | 35–45 zł | Najpopularniejszy format zakupu |
| Pszczelarz — słoik 0,4–0,45 kg | 50–60 zł | Mniejszy słoik, wyższa cena w przeliczeniu na kg |
| Miód rzepakowy kremowany | 45–65 zł | Dodatkowa obróbka i prezentacja, najwyższa półka |
Dane o cenach detalicznych i skupowych pochodzą z notowań portalu Pasieka24 ze stanu na 3 grudnia 2025 — rzepakowy w skupie 16 zł/kg, w detalu 39 zł/kg w słoikach 0,9–1,25 kg i 51 zł/kg w małych słoikach 0,4–0,45 kg. Sprzedaż bezpośrednia od pszczelarza mieści się pośrodku tych wartości i wyżej, zależnie od regionu i opakowania.
Miód rzepakowy od lat zamyka cennik każdego pszczelarza. Powód jest jeden i ma niewiele wspólnego z jakością — to czysta ekonomia podaży.
Rzepak to jedna z największych upraw rolnych w Polsce, obsiewa się nim grubo ponad milion hektarów rocznie. Dla pszczół to pożytek masowy, łatwy i obfity: pole kwitnie tuż za płotem pasieki, daje pierwszy duży zbiór sezonu już w maju, a wydajność miodowa potrafi przytłoczyć rodzinę w jeden tydzień. Skoro każdy pszczelarz w okolicy rzepaku ma go pod dostatkiem, podaż jest ogromna. A duża podaż to niska cena — ten sam mechanizm, co przy jabłkach we wrześniu.
Drugi czynnik to krystalizacja. Rzepakowy ma wysoką zawartość glukozy i niską fruktozy, więc tężeje błyskawicznie — bywa, że robi się twardy w słoiku jeszcze przed sprzedażą. Konsument, który nie zna gatunku, odbiera to jako wadę i szuka czegoś „lepszego". Ta presja również ciągnie cenę w dół.
U mnie na Ratajach, w świętokrzyskiem, rzepaku jest sporo mniej niż na Kujawach czy Dolnym Śląsku — po ten pożytek trzeba pojechać. Co sezon wywozimy pasiekę wędrowną pod kwitnące pola rzepaku. Paradoksalnie niedobór rzepaku w okolicy działa na moją korzyść — lokalnie miód rzepakowy bywa rzadszy, więc trzymam za niego cenę bliżej górnej granicy widełek i klienci jej nie kwestionują. W 2026 roku sprzedaję rzepakowy po 30 zł za słoik śledziówkę 0,5 l, który mieści około 600 g — w przeliczeniu wychodzi 50 zł za kilogram. Dziewięć lat temu brałem za ten sam miód dokładnie połowę tej kwoty.
Polska nie ma jednej ceny miodu rzepakowego. Różnica między województwem z dużym areałem rzepaku a regionem górskim potrafi sięgać 10–15 zł na słoiku.
| Region | Duży słoik (~1,2 kg) | Charakterystyka |
|---|---|---|
| Kujawy, Wielkopolska, Dolny Śląsk | 35–42 zł | Zagłębia rzepaku, największa podaż miodu |
| Mazowieckie, łódzkie, lubelskie | 38–45 zł | Sporo upraw, umiarkowana podaż |
| Warmińsko-mazurskie, podlaskie | 35–42 zł | Tanio, choć sezon rzepaku krótszy |
| Świętokrzyskie, Podkarpacie, Małopolska | 42–48 zł | Mniej rzepaku, miód lokalnie rzadszy |
Reguła jest prosta: im więcej rzepaku w okolicy, tym taniej. W zagłębiach rzepakowych podaż miodu jest tak duża, że pszczelarze konkurują ceną. Tam, gdzie rzepaku jest mało — góry, wschód, regiony leśne — miód rzepakowy bywa towarem rzadszym i drożeje. Tereny turystyczne dokładają własną premię: w Bieszczadach czy na Mazurach ten sam słoik kosztuje więcej, bo kupuje go turysta, nie sąsiad.
Notowania portalu Pasieka24 podają cenę skupu miodu rzepakowego na poziomie około 16 zł/kg. To liczba z cennika — rzeczywistość sezonu 2026 jest twardsza.
Skupy w praktyce przestały kupować polski miód. Importowany, najczęściej z Ukrainy i Chin, wychodzi im dużo taniej, więc krajowy towar zwyczajnie ich nie interesuje. Znajomy pszczelarz miał w tym sezonie kilkanaście ton miodu rzepakowego i obdzwonił skupy jeden po drugim. Większość nie była zainteresowana w ogóle. Ci, którzy jeszcze cokolwiek brali, proponowali 9–10 zł za kilogram.
Teraz zestaw to z kosztem produkcji. Według raportu „Stan pszczelarstwa w Polsce" przygotowanego przez Instytut Ogrodnictwa - PIB w Puławach średni roczny koszt prowadzenia jednej rodziny pszczelej w pasiece amatorskiej to około 512 zł. Przy przeciętnym zbiorze 15 kg miodu z rodziny daje to koszt własny rzędu 34 zł za kilogram. Pszczelarz, który oddaje rzepak do skupu po 9–10 zł/kg, traci na każdym kilogramie więcej, niż za niego dostaje — koszt produkcji jest ponad trzykrotnie wyższy. Pełny raport Instytutu Ogrodnictwa jest dostępny publicznie.
Dlatego skup w 2026 roku to nie kanał sprzedaży, tylko ostatnia deska ratunku — i to deska, której coraz częściej zwyczajnie nie ma. Cała realna marża leży w sprzedaży bezpośredniej — przy pasiece, na targu, przez własny sklep. Jak ustawić cennik całej pasieki, rozpisałem w przewodniku jak wycenić miód z pasieki, a dozwolone formy sprzedaży omawiam w tekście jak legalnie sprzedawać miód. Jeśli zastanawiasz się, czy pasieka w ogóle spina się finansowo — policzyłem to w artykule ile można zarobić na pasiece.
Rzepakowy nie musi być tani. Kilka rzeczy realnie przesuwa go w górę cennika:
Rzepak jest też świetnym surowcem na miody kremowane z dodatkami — jego łagodny, lekko maślany smak nie kłóci się z niczym. Jak nie spóźnić się z odbiorem rzepakowego miodobrania, żeby miód nie skrystalizował w plastrach, opisałem w tekście pożytek rzepakowy — jak wykorzystać.
Niska cena miodu rzepakowego wynika z podaży, nie z jakości. Pod względem wartości odżywczych — potasu, magnezu, enzymów, działania przeciwzapalnego — rzepakowy nie ustępuje droższym odmianom. Jest delikatny, dobrze tolerowany przez dzieci, świetny do smarowania. Płacąc 35–45 zł za kilogram od pszczelarza, dostajesz pełnowartościowy, naturalny produkt.
Realne ryzyko leży gdzie indziej — w najtańszych słoikach z marketu. Cena 18–25 zł/kg to niemal zawsze sygnał, że masz do czynienia z miodem z importu albo z osławioną „mieszanką miodów z UE i spoza UE". To bywa miód, ale rozcieńczony, przegrzany, bez lokalnego pochodzenia. Trzy rzeczy, na które patrzę, kupując nie u siebie:
W sprzedaży bezpośredniej od pszczelarza miód rzepakowy kosztuje 32–60 zł za kilogram, najczęściej 35–45 zł za słoik kilogramowy. W marketach i sklepach ceny bywają niższe, 25–45 zł/kg, ale to często miód z importu lub mieszanka. Skup hurtowy w 2026 roku oferuje zaledwie 9–10 zł/kg i często w ogóle nie kupuje polskiego miodu. Ostateczna cena zależy od regionu, opakowania i tego, czy miód jest kremowany.
To efekt podaży, nie gorszej jakości. Rzepak obsiewa w Polsce ponad milion hektarów, jest masowym i obfitym pożytkiem, a pierwszy zbiór sezonu daje już w maju. Skoro miodu rzepakowego jest dużo, jego cena spada. Dokłada się do tego szybka krystalizacja, którą część kupujących myli z wadą — co dodatkowo obniża cenę.
Coraz mniej, a często nic. Notowania portalu Pasieka24 z grudnia 2025 podają cenę skupu około 16 zł/kg, ale w sezonie 2026 skupy w większości przestały kupować polski miód — tańszy jest dla nich import z Ukrainy i Chin. Pszczelarze, którym udaje się jeszcze cokolwiek sprzedać, dostają 9–10 zł za kilogram. To około jednej trzeciej kosztu produkcji, który wynosi mniej więcej 34 zł/kg. Realny zarobek daje wyłącznie sprzedaż bezpośrednia.
Nie. Niska cena wynika z dużej dostępności pożytku rzepakowego, a nie z gorszego składu. Miód rzepakowy zawiera potas, magnez i żelazo, ma właściwości przeciwzapalne i jest delikatny w smaku. Uważać trzeba dopiero przy najtańszych słoikach z marketu po 18–25 zł/kg — to zwykle miód z importu lub mieszanka, nie polski miód od pszczelarza.
Miód rzepakowy kremowany kosztuje zwykle 45–65 zł za kilogram, czyli o 10–20 zł więcej niż ten sam miód sprzedany prosto z beczki. Dopłata pokrywa dodatkową obróbkę — kontrolowaną krystalizację, która nadaje miodowi gładką, maślaną konsystencję — oraz lepszą prezentację. Rzepak nadaje się do kremowania wyjątkowo dobrze dzięki naturalnej skłonności do tężenia.
Bo taki jest jego naturalny charakter. Miód rzepakowy ma wysoką zawartość glukozy i niską fruktozy, dlatego krystalizuje już po 2–6 tygodniach od zbioru. To nie oznaka zepsucia ani zafałszowania — wręcz przeciwnie, szybka krystalizacja potwierdza, że miód jest naturalny i nieprzegrzany. Stężały miód można delikatnie ogrzać do 40 stopni, żeby zmiękł.
Tak, i to wyraźnie. W regionach z dużym areałem rzepaku — Kujawy, Wielkopolska, Dolny Śląsk — podaż jest duża, więc ceny są niższe. W województwach górskich, wschodnich i leśnych, gdzie rzepaku jest mało, miód rzepakowy bywa rzadszy i droższy. Tereny turystyczne dokładają własną premię. Różnica między regionami sięga 10–15 zł na słoiku.
Bezpośrednio od pszczelarza — przy pasiece, na lokalnym targu albo w gospodarstwie pasiecznym. Krótka droga od ula do słoika to najlepsza gwarancja, że kupujesz prawdziwy polski miód, a nie importowaną mieszankę. Sprawdź etykietę: powinna podawać nazwę i adres pasieki oraz kraj pochodzenia. Cena 35–45 zł/kg od pszczelarza to uczciwy, rynkowy poziom.
Miód rzepakowy jest najtańszym z polskich miodów i pozostanie nim — nie z powodu jakości, tylko dlatego, że rzepaku jest po prostu dużo. Uczciwa cena w 2026 roku to 32–60 zł za kilogram w sprzedaży bezpośredniej, z typowym słoikiem kilogramowym w okolicy 35–45 zł. Skup, który dziś oferuje 9–10 zł/kg i coraz częściej w ogóle nie chce polskiego miodu, to nie cena — to ostateczność.
Jeśli jesteś pszczelarzem i sam ustawiasz cennik — nie traktuj rzepakowego po macoszemu. Skremuj go, daj mu porządną etykietę, sprzedaj przy pasiece. Jak zbudować cały cennik pasieki, pokazuję na kursie pszczelarskim online. A jeśli kupujesz — zapłać te 40 zł u pszczelarza zamiast 22 zł w markecie. Różnica w cenie to różnica między miodem a „mieszanką".