🍯 Biznes i sprzedaż

Zakaz importu miodu z Brazylii — co to zmienia

📅 🔄 Zaktualizowano: 📖 9 min czytania ✍️ 📚 Blog
Sześć słoików miodu bez etykiet ustawionych w rzędzie na drewnianym blacie, barwy od jasnej po ciemną spadź
Zakaz importu miodu z Brazylii — co to zmienia

Od 3 września 2026 roku miód z Brazylii nie może wjechać do Unii Europejskiej. Brazylia wypadła z unijnego wykazu państw trzecich, z których wolno wprowadzać określone produkty pochodzenia zwierzęcego — obok miodu na liście są mięso wołowe, drobiowe, konina, produkty akwakultury, jaja i osłonki. Powód nie ma nic wspólnego z pszczołami: chodzi o brak gwarancji dotyczących stosowania antybiotyków u zwierząt, z których pochodzą eksportowane produkty. Tak podaje Główny Inspektorat Weterynarii.

Zadzwonił do mnie wczoraj kursant z Ostrowca. „Panie Wojtku, słyszał pan? UE zablokowała brazylijski miód, ceny w skupie w końcu drgną." Stałem wtedy przy trzecim rzędzie uli na Ratajach z wiadrem syropu w ręku i musiałem go zmartwić.

Nie drgną. Przynajmniej nie z tego powodu.

📌 Krótko — Brazylia to marginalny dostawca miodu do UE. Ceny skupu w Polsce ustawiają Chiny i Ukraina, a nie Ameryka Południowa. Ważniejszy od samego zakazu jest mechanizm, który go umożliwił.

Czego dokładnie dotyczy zakaz importu miodu z Brazylii

Decyzja padła na posiedzeniu unijnego komitetu SCOPAFF w maju 2026 — jednomyślnie, wszystkie państwa członkowskie za. Formalne rozporządzenie Komisja przyjęła 4 czerwca, a stosuje się je od 3 września 2026. Wiceminister rolnictwa Stefan Krajewski komentował to w duchu: rynek UE przestaje być otwarty dla tych, którzy nie grają według tych samych reguł co europejscy rolnicy.

Brazylia nie dostarczyła dokumentacji potwierdzającej, że antybiotyki stosowane u zwierząt gospodarskich — często jako stymulatory wzrostu — nie trafiają potem do produktów wysyłanych do Europy. Miód wpadł do tego samego worka co wołowina i drób, bo cała lista wynika z jednego wykazu i jednego rodzaju gwarancji.

Sprawa nie jest zamknięta. Audyt DG SANTE w Brazylii kończył się 4 września, dzień po wejściu zakazu w życie, a drób i miód to jedyne dwie kategorie, dla których strona brazylijska złożyła pisemne zapewnienia. Jeśli audyt wypadnie dobrze, Komisja może zaproponować przywrócenie tych produktów na listę — decyzję podejmą państwa członkowskie na posiedzeniu komitetu PAFF 17–18 września. Brazylia oficjalnie utrzymuje, że o żadne złagodzenie unijnych norm nie prosiła.

Czyli: zakaz może potrwać dwa tygodnie albo dwa lata. Nikt dziś tego nie wie.

Ile miodu naprawdę przychodzi do UE z Brazylii

Tu robi się nieprzyjemnie dla tych, którzy liczą na skok cen. Według danych Eurostatu o imporcie miodu do Unii struktura dostawców wygląda tak:

KrajWolumenUdział
Chiny60 200 t37%
Ukraina45 800 t28%
Argentyna20 400 t12%
Meksyk10 700 t7%
Kuba4 700 t3%
Brazyliapoza pierwszą piątkąok. 3,7% wartości

Brazylia odpowiada za około 3,7 procent wartości miodu importowanego do Europy i nie mieści się w pierwszej piątce dostawców. Do Polski praktycznie nie trafia — nasz import to przede wszystkim Chiny i Ukraina. Polska Izba Miodu szacuje, że z samej Ukrainy sprowadzamy stabilnie 9–10 tysięcy ton rocznie, czyli około 35 procent krajowego importu.

Wyłączenie dostawcy z niespełna czteroprocentowym udziałem wartościowym nie ruszy stawek w skupie. Miód, który zbija cenę twojego rzepakowego, wjeżdża zupełnie innymi drzwiami — o tym, jak to wygląda w liczbach, pisałem przy okazji ceny miodu rzepakowego.

Co to zmienia dla polskiego pszczelarza

W skupie hurtowym — niewiele. W sprzedaży bezpośredniej — jeszcze mniej, bo tam nie konkurujesz z beczką z portu, tylko z sąsiadem i z zaufaniem klienta.

Mam w tym własne doświadczenie i nie jest ono chwalebne. Sezon 2022, ceny skupu spadły, a ja z uporem czekałem, że rynek się odbije po jakichś przepisach. Nie odbił się. Ponad 300 kilogramów lipowego przeleżało mi w beczkach do lutego, część skrystalizowała się gruboziarniście i musiałem ją dekrystalizować. Nauczka: cenę i kanał sprzedaży ustawiasz sam, a nie czekasz na Brukselę. Rozpisałem to w metodzie wyceny miodu z pasieki.

Realny wpływ zakazu na twoją pasiekę widzę w trzech miejscach:

  • Sygnał regulacyjny — UE wyrzuciła duży kraj z wykazu za brak gwarancji weterynaryjnych, nie za wykrytą aferę. To precedens, na który branża powołuje się w rozmowach o chińskim surowcu.
  • Nerwowość w handlu — pakujący i konfekcjonerzy będą przez kilka tygodni szukać zamiennika brazylijskiego surowca. Przy tych wolumenach oznacza to raczej ruch w Argentynie i Meksyku niż w Polsce.
  • Argument sprzedażowy — jeśli sprzedajesz z etykietą i tabliczką na straganie, masz świeży, konkretny temat do rozmowy z klientem. Ludzie o tym czytali w wiadomościach.

Mechanizm, który obchodzi mnie bardziej niż sam zakaz

Zakaz importu z Brazylii jest ciekawy nie dlatego, że dotyczy miodu, ale dlatego, że pokazuje działający tryb: kraj bez gwarancji spada z listy, a jego towar zatrzymuje się na granicy. Dokładnie o taką dźwignię polskie środowisko pszczelarskie prosi od lat w sprawie surowca z Chin.

Bo kontrole na naszym poziomie działają, tylko punktowo. W lipcu 2026 Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w Krakowie zatrzymała 22 040 kilogramów miodu lipowego z Chin — nie spełniał podstawowych wymagań w zakresie smaku, zapachu, barwy i konsystencji. Partia nie weszła do obrotu, o czym informował Polski Związek Pszczelarski. Dwadzieścia dwie tony to jeden transport. Roczny import z Chin do Polski liczy się w tysiącach ton.

Do tego dochodzą wyniki kontroli jakości handlowej miodu na naszym rynku. Inspekcja sprawdziła 98 podmiotów wprowadzających miód do obrotu — 47 sklepów i 51 na etapie produkcji. Nieprawidłowości wystąpiły u niemal 41 procent skontrolowanych. Najwięcej zastrzeżeń dotyczyło oznakowania, z błędami w prawie co trzeciej partii. Odchylenia parametrów fizykochemicznych i cech organoleptycznych stwierdzono w około 4 procentach próbek: podwyższony HMF, zaniżona liczba diastazowa. W jednym przypadku wykryto dekstryny skrobiowe, co oznacza zafałszowanie.

I trzecia rzecz, moim zdaniem najważniejsza z całej trójki. Od 14 czerwca 2026 obowiązuje znowelizowana „dyrektywa śniadaniowa". Na etykiecie mieszanki musi być nazwa każdego kraju pochodzenia wraz z procentowym udziałem. Zniknęły wygodne formuły „mieszanka miodów pochodzących z UE" i „niepochodzących z UE", pod którymi przez lata chował się surowiec z Azji. Państwa członkowskie miały wdrożyć przepisy do 14 grudnia 2025, a towar wprowadzony wcześniej zostaje na półce do wyczerpania zapasów — dlatego stare słoiki jeszcze zobaczysz.

Trzy procenty na etykiecie robią dla twojego stoiska więcej niż zniknięcie brazylijskiej beczki z rynku unijnego.

Co z tym zrobić w praktyce

Wrzesień to u mnie karmienie i podsumowania, nie rewolucje handlowe. Ale dwie rzeczy ustawiłbym już teraz, przed sezonem świątecznym, kiedy sprzedaje się najwięcej słoików.

Pierwsza: sprawdź swoją etykietę. Jeśli sprzedajesz w ramach sprzedaży bezpośredniej albo RHD, twój miód jest jednoznacznie polski i masz prawo to eksponować — obowiązki formalne opisałem w tekście o tym, jak legalnie sprzedawać miód. Druga: przejdź się do dyskontu i zrób zdjęcie tylnej etykiety pierwszej mieszanki, jaką znajdziesz. Nowy format oznaczeń z udziałami procentowymi to najlepszy materiał porównawczy, jaki dostaniesz za darmo.

Klientowi nie mów, że twój miód jest lepszy. Pokaż mu etykietę ze słoika za 19 złotych, przeczytaj na głos listę krajów i udziały, a potem podaj łyżeczkę swojego. Reszta dzieje się sama.

Jeśli liczysz, ile ta różnica jest warta w skali sezonu, mam osobne wyliczenia w tekście o tym, ile można zarobić na pasiece. A jeśli zaczynasz i chcesz przejść przez formalności bez błądzenia, prowadzę kurs pszczelarski online — osobny moduł dotyczy sprzedaży i dokumentacji.

FAQ

Od kiedy obowiązuje zakaz importu miodu z Brazylii do UE?

Od 3 września 2026 roku. Rozporządzenie Komisji Europejskiej przyjęto 4 czerwca 2026, a stosuje się je od 3 września. Brazylia została wyłączona z wykazu państw trzecich, z których dozwolone jest wprowadzanie do Unii określonych produktów pochodzenia zwierzęcego przeznaczonych do spożycia przez ludzi.

Dlaczego UE zakazała importu miodu z Brazylii?

Z powodu braku gwarancji dotyczących stosowania przeciwdrobnoustrojowych produktów leczniczych u zwierząt, od których pochodzą eksportowane produkty. Brazylia nie przedstawiła dokumentacji potwierdzającej zgodność z wymogami UE w zakresie antybiotyków. Decyzję podjęto jednomyślnie na posiedzeniu komitetu SCOPAFF, a miód znalazł się na wspólnej liście razem z wołowiną, drobiem, koniną, jajami, akwakulturą i osłonkami.

Czy zakaz podniesie ceny skupu miodu w Polsce?

Nie w zauważalnym stopniu. Brazylia odpowiada za około 3,7 procent wartości miodu importowanego do Europy i nie należy do pierwszej piątki dostawców. Ceny skupu w Polsce kształtuje surowiec z Chin i Ukrainy, które razem odpowiadają za blisko dwie trzecie unijnego importu. Wyłączenie marginalnego dostawcy nie zmienia tej równowagi.

Które kraje dostarczają najwięcej miodu do Unii Europejskiej?

Według danych Eurostatu największym dostawcą są Chiny z około 60 200 tonami, co daje 37 procent importu. Dalej Ukraina z 45 800 tonami i 28 procentami, Argentyna z 20 400 tonami i 12 procentami, Meksyk z 10 700 tonami oraz Kuba z 4 700 tonami. Do Polski trafia głównie surowiec chiński i ukraiński.

Czy brazylijski miód może wrócić na rynek UE?

Może. Audyt DG SANTE w Brazylii kończył się 4 września 2026, a drób i miód to jedyne kategorie, dla których strona brazylijska złożyła pisemne gwarancje. Jeśli wynik audytu będzie pozytywny, Komisja może zaproponować przywrócenie tych produktów na wykaz, a decyzję podejmą państwa członkowskie na posiedzeniu komitetu PAFF 17–18 września 2026.

Co zmieniła dyrektywa śniadaniowa w oznaczaniu miodu?

Od 14 czerwca 2026 na etykiecie mieszanki miodów trzeba podać nazwy wszystkich krajów pochodzenia wraz z procentowym udziałem każdego z nich. Wcześniejsze ogólne formuły w rodzaju „mieszanka miodów pochodzących z UE i niepochodzących z UE" zostały usunięte. Produkty wprowadzone do obrotu przed tą datą mogą pozostać w sprzedaży do wyczerpania zapasów.

Czy importowany miód jest sprawdzany na polskiej granicy?

Tak, kontrole prowadzi Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. W lipcu 2026 inspektorzy w Krakowie zatrzymali 22 040 kilogramów miodu lipowego z Chin, który nie spełniał wymagań w zakresie smaku, zapachu, barwy i konsystencji — partia nie weszła do obrotu. Kontrole są jednak wyrywkowe i obejmują część transportów.

Jak wykorzystać nowe przepisy w sprzedaży własnego miodu?

Najprostszy sposób to porównanie na miejscu. Pokaż klientowi tylną etykietę mieszanki z dyskontu z listą krajów i udziałami procentowymi, a obok postaw swój słoik z jednoznacznym polskim pochodzeniem. Nowe zasady oznaczania działają na twoją korzyść, bo różnica między miodem z jednej pasieki a mieszanką z kilku kontynentów jest teraz opisana na opakowaniu.

Źródła

Komunikat o wyłączeniu Brazylii z wykazu publikuje Główny Inspektorat Weterynarii. Wyniki kontroli jakości handlowej miodu oraz zatrzymane partie importowe raportuje Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Dane o strukturze unijnego importu miodu pochodzą z zestawień Eurostatu, a szacunki polskiego importu z Ukrainy — od Polskiej Izby Miodu.